PRZECIWNICY UNII EUROPEJSKIEJ JEDNOCZĄ SIĘ W ŚWIĄTYNI OPATRZNOŚCI BOŻEJ

Od redakcji

 

W Polsce toczą się dyskusje o tym, jaka powinna być Unia Europejska i co powinno stanowić podstawy jej funkcjonowania. Poszukujemy także odpowiedzi na pytanie, jakie miejsce w integrującej się wspólnocie europejskiej powinna zajmować Polska? Owe dyskusje są często wynikiem obecnej, eurosceptycznej polityki partii władzy. Ich polityczni inicjatorzy, często jednak nie rozumieją lub przeinaczają idee Roberta Schumana. Uważanego przecież za Ojca Europy, rozumianej jako wspólnota państw jednoczących się wokół wspólnie wyznawanych wartości i solidarnych wobec siebie. Nie powinno nas to jednak dziwić, gdyż w narracji dotyczącej kwestii wewnętrznych PiS cynicznie stosuje zasadę wykorzystywania narzędzi „historii politycznej”, na przykład mieszając ze sobą, tak diametralnie różne koncepcie polityczne - Józefa Piłsudskiego i Romana Dmowskiego. W taki sam sposób, postępują w kwestiach koncepcji przyszłości Unii Europejskiej. Sympatycy partii władzy organizują festiwal z nazwiskiem Roberta Schumana w tytule, prezentując, jakże odbiegające od jego idei, parafrazowane hasło „Europy Ojczyzn”. Za autora owego hasła uważany jest przecież Charles de Gaulle, zdecydowany polityczny oponent wobec pomysłu zjednoczonej Europy Roberta Schumana. Konkluzje owego festiwalu, stanowić mają w dużej mierze poszukiwanie legitymizacji dla obecnego naruszania w Polsce zasady praworządności. Na takie podejście do przyszłości UE, nie może być naszej obywatelskiej zgody.

 

Kiedy toczyły się prace nad traktatem paryskim, który zapoczątkował powstanie Europejskiej Wspólnoty Węgla i Stali, Robert Schuman odnosząc się do trwających dyskusji stwierdził z satysfakcją – „Widzę, że to nie są negocjacje, ale wspólne poszukiwania”. Czy obecna partia władzy i jej zaplecze, są dzisiaj zdolne i gotowe do takich „wspólnych poszukiwań’ dotyczących rozwiązań najbardziej korzystnych dla całej europejskiej rodziny państw? Czy PiS nadal będzie podążał drogą swoich wewnętrznych egoizmów, kompleksów i lęków? Jakże niezrozumiałych z punktu widzenia polskiej racji stanu i śmiertelnie wręcz dla niej niebezpiecznych. Czego oczekujemy wreszcie my sami - Obywatele Polski, ale równocześnie pełnoprawni Obywatele Unii Europejskiej? Te wątpliwości i pytania można odnaleźć także w tekście Olgierda Łukaszewicza[1], który prezentujemy Państwu dzisiaj.

 

Olgierd Łukaszewicz

 

PRZECIWNICY UNII EUROPEJSKIEJ JEDNOCZĄ SIĘ W ŚWIĄTYNI OPATRZNOŚCI BOŻEJ

Pod hasłem „Idźmy kształtować Europę pod sztandarem Sługi Bożego Roberta Schumana”, a konkretniej w imię idei „Unia Europejska powinna być przekształcona we Wspólnotę Narodów Europy”, 13 maja br. na terenie warszawskiej Świątyni Opatrzności Bożej i w przylegających do niej obiektach obradował II Europejski Festiwal Schumana. Pierwsze z tych haseł odwołuje się do religii i wydaje się nie mieć nic wspólnego z polityką. Natomiast hasło drugie, które organizatorzy przedstawili, jako pierwszą z „Tez pomocniczych do wykorzystania w debatach, panelach i warsztatach”, to niewątpliwie postulat polityczny, który w dodatku jednoznacznie godzi w aktualny stan rzeczy w Europie.

 comfranceintheus

 

Festiwal firmował Instytut Myśli Schumana (nie należy go mylić z Fundacją Schumana, która organizuje słynne parady). Instytut Myśli Schumana ma stronę internetową (www.imschuman.com), gdzie można znaleźć przedstawione tu informacje. Twórca Instytutu, prof. Zbigniew Krysiak, twierdzi, że podpisując Traktat o Unii Europejskiej, zwany popularnie Traktatem z Maastricht, popełniono błąd, co zaowocowało odejściem od myśli Roberta Schumana, jednego z ojców Unii Europejskiej. Przypomnijmy, że Polska zaakceptowała Traktat (z jego późniejszymi modyfikacjami), wstępując w 2004 r. do UE. Dziś fundacja prof. Krysiaka, jak zrozumiałem, postuluje dokonanie zmiany zasad integracji i apeluje w istocie o modyfikację mapy politycznej Europy, tj. o likwidację Unii Europejskiej. Przekształcenie nie jest możliwe bez odstąpienia od Traktatu z Maastricht, którego istotą jest integracja!

 

Jedna z proponowanych na Festiwalu „tez do wykorzystania” głosi: „Kraje Wspólnoty powinny mieć całkowitą swobodę w ustalaniu wewnętrznych reguł prawa poza niezbędnym pakietem minimum, który będzie funkcjonalną podstawą Wspólnoty i będzie przyjęty przez wszystkich członków jednomyślnie”. W ten sposób podkreśla się funkcjonalność prawa, a nie jego aksjologiczne podstawy, a przecież to wartości powinny stać się fundamentem zjednoczonej Europy. Niestety, te wspólne wartości są obecnie podważane przez rządzących Polską.

 

Przytaczając wyrwaną z historycznego kontekstu myśl Schumana, że „demokracja [w Europie] będzie chrześcijańska albo nie będzie jej wcale”, organizatorzy II Europejskiego Festiwalu Schumana nie dostrzegają, że tak sformułowany postulat jest całkowicie sprzeczny z samą istotą demokracji, która jest z natury otwarta i akceptuje różne światopoglądy i wyznania. Wśród postulatów chrześcijańskiego festiwalu znajdujemy i taki, który domaga się „systemowych rozwiązań w Polsce w zakresie troski o ludzi niepełnosprawnych od urodzenia do naturalnej śmierci”. Chrześcijańscy organizatorzy całkowicie ignorują ostatnie żenujące wydarzenia w Sejmie RP, kiedy rodziny niepełnosprawnych oczekują na przyjście z pomocą chrześcijańskiej partii PiS. Praktyka, jak widać, może odbiegać od teorii i haseł.

 

Osobiście uczestniczyłem w panelu zatytułowanym Robert Schuman „nieświadomym spadkobiercą” I Rzeczpospolitej a budowa Wspólnoty Narodów Trójmorza. Sugerowano tam, że Schuman nieświadomie wzorował się na Rzeczypospolitej Obojga Narodów, nawiązując do idei jagiellońskiej. Naukowy poziom tej debaty potwierdzała swym udziałem m.in. była europoseł, obecna posłanka na Sejm RP pani Ewa Tomaszewska. Niestety, nie umiano mi powiedzieć, dlaczego Schuman, który starał się doprowadzić do porozumienia i gospodarczego współdziałania Niemiec i Francji, miałby patronować obecnie wspólnocie narodów Trójmorza. W odpowiedzi na zadane przeze mnie pytanie usłyszałem, że chodzi o zapewnienie Polsce przywódczej roli w Europie Środkowej. Gdy z kolei spytałem, czy na pewno Europa Środkowa życzy sobie takiej roli Polski, nie udzielono mi żadnej konkretnej odpowiedzi.

 

Apeluję do wszystkich Obywatelek i Obywateli o zainteresowanie się wydarzeniem, którym był II Europejski Festiwal Schumana. A także, by na podstawie przedstawionych tu faktów, a przede wszystkim relacji internetowych, przekonali się, że na naszych oczach powstaje potężne antyunijne stronnictwo. Finansowanie promocji tak rozumianych idei Schumana, ma przejąć Polska Fundacja Narodowa. Wydarzeniu w Świątyni Opatrzności Bożej patronowali m.in. TVP, Telewizja Republika, TV Polonia, Radio Warszawa, „Gazeta Polska” i „Gazeta Polska Codziennie”, tygodnik „Niedziela”, „Gość Niedzielny”, „Gazeta Prawna”, „Dziennik Gazeta Prawna”, portal niezależna.pl, a także wspierali swym autorytetem prezes Polskiej Agencji Prasowej, prezes Katolickiej Agencji Informacyjnej, prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, prezes Giełdy Papierów Wartościowych, prezes Stowarzyszenia Emitentów Giełdowych, wiceprezes Agencji Rozwoju Przemysłu, Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz swym udziałem wsparli liczni redaktorzy oraz profesorowie z Uniwersytetu Warszawskiego i Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego, prelegenci ze Szkoły Głównej Handlowej... Nie wymieniam tu wszystkich, których wymienić by należało, ale już to co powyżej pokazuje, jak szerokie spektrum instytucji i osób udzieliło poparcia idei przekształcania Unii Europejskiej we Wspólnotę Narodów Europy.

 

Jestem przekonany, że gdyby z takim pomysłem wystąpili nasi europosłowie w Parlamencie Europejskim, nie tylko spotkaliby się z całkowitym niezrozumieniem, ale naraziliby się na śmieszność. Nasi rządzący starają się wmówić społeczeństwu, że są przede wszystkim obrońcami chrześcijaństwa. Tymczasem można sobie doskonale wyobrazić Wspólnotę autorytarnych, a nawet faszystowskich Narodów Europy. Jeśli demokracja przestanie być wartością, którą chronimy i kontrolujemy wzajemnie we wszystkich państwach Unii Europejskiej, tak właśnie może się stać.

 

Idee głoszone przez Instytut Myśli Schumana są zbieżne z poglądami prezesa Jarosława Kaczyńskiego, który apeluje o powrót do koncepcji Europy Ojczyzn. Niestety, historia pokazuje, że państwa narodowe ogarnięte nacjonalistycznym szałem mogą doprowadzić nawet do zbrojnej konfrontacji. Koncepcja prezesa Kaczyńskiego w swoich najdalszych konsekwencjach naraża Europę na groźbę wojny. Prof. Zbigniew Krysiak, założyciel Instytutu Myśli Schumana, jak wynika z internetowej informacji, jest ekspertem w Kancelarii Prezydenta Andrzeja Dudy. Czyżby to on doradził rezygnację z eksponowania flagi Unii Europejskiej w prezydenckim pałacu, a może doradza redagowanie nowej konstytucji skoro na festiwalu znalazł się panel zatytułowany „Konstytucja IV Rzeczpospolitej wyrazem misji Polski w budowaniu Wspólnoty Narodów Europy opartej na wartościach chrześcijańskich i nauce społecznej kościoła”? Zastanawiam się, czy gospodarze świątyni oddając cześć Słudze Bożemu Robertowi Schumanowi jednocześnie akceptują polityczne postulaty organizatorów festiwalu?

 

Zwracam się do polskiej opinii, by bacznie przyglądała się działaniom Instytutu Myśli Schumana, któremu z niezrozumiałych względów udostępniono Świątynię Opatrzności Bożej, jako forum głoszenia poglądów sprzecznych z podstawowymi europejskimi wartościami. Jesteśmy członkami Unii Europejskiej. Zapytuję, czy Polacy zrozumieli, co podpisaliśmy w Traktatach UE? Czas na szczerą debatę.

 

 

[1] Olgierd Łukaszewicz jest założycielem fundacji „MY Obywatele Unii Europejskiej – Fundacja im. Wojciecha B. Jastrzębowskiego, z którą Stowarzyszenie SEDNO rozpoczyna szerszą współpracę.

Please reload

KONTAKT
  • Facebook - Czarny Krąg
  • Tumblr - Czarny Krąg
  • Twitter - Czarny Krąg
  • YouTube - Czarny Krąg

Copyright © 2018 sedno.org by Pretty & Sarcastic. Wszelkie prawa zastrzeżone. Created with Wix.com.